Czym jest wizyta duszpasterska?
Jedni wyczekują wizyty księdza z radością, dla innych to tradycja, jeszcze dla innych obowiązek, jeszcze inni twierdzą, że to tylko zbiórka “piniędzy” lub strata czasu. Zaś najwięcej do powiedzenia mają Ci, którzy tylko Kościół znają z obrazka, lub ten obraz mają zdeformowany i bardzo często zafałszowany z nieprzychylnych relacji niektórych lewicowych mediów głównego nurtu.
Przeczytaj skąd wziął się zwyczaj wizyty duszpasterskiej, co jest w niej najważniejsze i jak się do niej przygotować.
Po co „kolęda”?
Święta Bożego Narodzenia to Święta pełne miłości, braterstwa i radości. Wśród chrześcijan wytwarzają one szczególną więź i poczucie wspólnoty przez przeżywanie prawdy o Wcieleniu Bożego Słowa i zstąpieniu Syna Bożego na ziemię. Klimat tych Świąt sprawia, że ludzie w tym okresie chcą być bliscy sobie, chcą ten czas przeżywać razem w rodzinie przy stole wigilijnym.
Pięknym zwyczajem jest odwiedzanie w tych dniach świątecznych swoich krewnych, przyjaciół, a także ludzi samotnych. Nie dziwi więc nikogo w tym czasie widok kapłana, duszpasterza odwiedzającego domy parafian.
Uzasadnienia tej praktyki doszukano się już dawno m.in. w zapisie Ewangelii św. Mateusza (Mt 2,2). Czytamy tam, że „mędrcy oddawszy pokłon narodzonemu Jezusowi wracali inną drogą do swoich krajów”. Legenda poszerzyła ten zapis o to, że rozchodzili się, odwiedzali różne miasta i wioski i rozgłaszali wieść o Bogu narodzonym w ludzkiej postaci. Zapis u św. Łukasza mówi, iż Chrystus poleca swoim 72 uczniom, aby szli „do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał” (Łk 10, 1-12).
Mało kto wie, że do odwiedzin parafian, kapłan jest zobowiązany na mocy Prawa Kanonicznego: „proboszcz winien nawiedzać rodziny, uczestnicząc w troskach wiernych, zwłaszcza niepokojach i smutku oraz umacniając ich w Panu” (kan. 529 § l KPK).
Nieprzypadkowo kolęda odbywa się w czasie kiedy to wspominamy przyjście Boga na ziemię. Okres Bożego Narodzenia jest czasem pogłębienia więzów z Bogiem, z rodziną, jak również z parafią. Przyjęcie kapłana w naszych domach jest zatem wyrazem naszej wiary i przywiązania do Chrystusa, a także znakiem jedności z Kościołem i duszpasterzami.
Ważnym punktem odwiedzin kapłana jest błogosławieństwo dla mieszkańców domu i wspólne odmówienie modlitwy Pańskiej.
Jak się przygotować?
Dobrze, jeśli to tylko możliwe, żeby podczas odwiedzin kolędowych obecna była cała rodzina.
Tematem wizyty duszpasterskiej są przede wszystkim kwestie natury religijnej. Niekiedy ta krótka i raczej symboliczna wizyta staje się okazją do podjęcia bardzo ważnej i trudnej sprawy, która wymaga poświęcenia zdecydowanie większej ilości czasu. Dlatego jeśli zachodzi taka potrzeba i ktoś potrzebuje dłuższej rozmowy, właśnie na kolędzie ma możliwość umówienia się z konkretnym duszpasterzem w dogodnym dla obu stron terminie.
Na stole dobrze jest przygotować Pismo św., krzyż, zapalone świece, kropidło i wodę święconą. (Jeśli nie mamy wody święconej to poinformuj kapłana o tym. Zaś wcześniej warto zadbać o święconą wodę, którą można sobie wziąć z kościoła. Jeśli nie mamy kropidła warto posłużyć się kreatywnością i można przygotować gałązki żywej choinki lub jakiegoś innego zielonego krzewu.
Każda parafia prowadzi kartoteki swoich parafian, gdzie odnotowuje się dane, przyjęte sakramenty, informacje o sytuacji rodziny, problemy. Warto dbać, aby ta kartoteka była aktualizowana przez kapłana na kolędzie i poinformować księdza że ktoś już np. założył rodzinę i mieszka już w innym miejscu i tym podobne sprawy.
Dla księży jest to też okazja poznania poszczególnych rodzin, rozeznania w potrzebach swoich parafian i niepowtarzalną okazją do poznania ich życia.
Zapewne nie jest łatwo wpuścić do swego domu księdza, zwłaszcza jeśli ktoś nie czuje się bliżej związany z parafią, Kościołem i Bogiem. Odrobina zaufania i życzliwości może zaowocować ważną rozmową i zmianą w życiu.
Z drugiej strony dla parafian jest to także wielka szansa! Księża zwykle robią, co mogą, by jak najlepiej odwiedzić możliwie największą liczbę rodzin. Jednym wychodzi to lepiej, innym gorzej – jak to w życiu bywa. WARTO też o WYROZUMIAŁOŚĆ dla księży że przy dwusetnej, trzysetnej rodzinie w sezonie lub dwudziestej danego dnia, trudno o świeżość umysłu i pełne zaangażowanie w prowadzenie interesującej rozmowy z domownikami. Dlatego warto, by po modlitwie, inicjatywę dialogu przejęli właśnie gospodarze. To doskonała i chyba jedyna w swoim rodzaju okazja, by samemu zainicjować rozmowę na interesujący nas temat, wyrazić swoje wątpliwości i niepokój, zaproponować jakiś pomysł. Wielu księży byłoby bardzo wdzięcznych za rozpoczęcie takiego dialogu.
BARDZO PIĘKNYM ZWYCZAJEM JEST GEST KIEDY KTÓRYŚ Z DOMOWNIKÓW WYCZEKUJE NA KAPŁANA PRZED DRZWIAMI SWEGO DOMU, MIESZKANIA LUB GOSPODARSTWA ORAZ INFORMUJE SĄSIADA O NADCHODZĄCEJ WIZYCIE DUSZPASTERSKIEJ, POZWALA TO UNIKNĄĆ – ZASKOCZENIA I ZAKŁOPOTANAIA PO OBU STRONACH.
Jeśli ktoś jest nieobecny w domu (z różnych przyczyn) lub wróci do domu później niż o podanej godzinie rozpoczęcia, a ma życzenie wizyty duszpasterskiej, może zawsze skontaktować się z kancelarią parafialną osobiście, telefonicznie (41 – 303 16 12 ) lub w zakrystii aby umówić się na dogodny termin lub godzinę odwiedzin.
Warto odwiedziny kolędowe przeżywać w duchu radości bożonarodzeniowej, w duchu modlitwy, serdecznej rozmowy z duszpasterzami.
Niech błogosławieństwo chroni nasz dom, nasze rodziny i umacnia nas na drodze życia chrześcijańskiego!
/@ksmarcinzapała/