„Pielgrzymi nadziei”
W dniach 5-13 sierpnia odbyła się 44 Kielecka Pielgrzymka na Jasną Górę pod hasłem: „Pielgrzymi nadziei”. Był to czas modlitwy, radości i wspólnoty, który na długo pozostanie w moim sercu – zaznaczył ks. Majewski.
Miałem zaszczyt po raz pierwszy prowadzić grupę czerwono-czarną, która skupiała dekanaty: piekoszowski, łopuszański i zagnański. W naszej grupie pielgrzymowało ok. 250 osób. Przez siedem dni pokonywaliśmy dziennie dystans około 26-27 kilometrów. Choć nie brakowało zmęczenia, bólu nóg i bąbli na nich, to w oczach pielgrzymów widać było radość i wdzięczność. Droga była wymagająca, jednak śpiew, modlitwa i serdeczność, wszystkich nas integrowały. Od wielu lat grupa czerwono-czarna wyróżnia się na tle pozostałych, przede wszystkim: świetnym zorganizowaniem, dyscypliną, oraz wzorową pracą porządkowych. Ekipa i w tym roku spisała się na medal. Oprócz służby porządkowej, sami pielgrzymi chętnie angażowali się w codzienne zadania takie jak: służba bagażowego, lub tego, który prowadził sprzęt nagłośnieniowy. Ogromną rolę odegrała służba kwatermistrzowska, która z oddaniem troszczyła się o miejsca noclegowe i zapewnienie nam godnych warunków wypoczynku. Na wyróżnienie zasługuje także grupa muzyczna, w której dominowały dziewczyny z naszego parafialnego „Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży”. Warto dodać, że podczas samej pielgrzymki ujawniały się talenty wokalne. Śpiew i gitara sprawiały, że każdy krok nabierał lekkości, a modlitwa z serc płynęła jeszcze bardziej. Muzyka była duszą naszej grupy i niosła wszystkich przez kolejne kilometry.
Każdego dnia towarzyszyła nam konferencja o Apokalipsie Świętego Jana, którą prowadził ks. prof. Tomasz Siemieniec, kielecki biblista. W naszej grupie kolejny już raz pielgrzymował ks. Grzegorz Stachura- proboszcz parafii Szczukowice. Szczególnym wydarzeniem był apel w Mstowie. Każda z grup zaprezentowała swoją grupową piosenkę. Nie brakowało przy tym radości, śmiechu i kreatywności. Wieczór ten, stał się prawdziwym świętem wspólnoty, który pokazał piękno pielgrzymiej rodziny.
Wreszcie 13 sierpnia dotarliśmy na Jasną Górę. Wyruszając z ostatniego przystanku w Przeprośnej Górce, kiedy oczom pielgrzymów ukazuje się z daleka klasztor Jasnogórski. Następuję wtedy przerwa, gdzie wszyscy pielgrzymi padają na kolana i przez chwilę modlą się w ciszy. Po chwili kontemplacji wstają i śpiewają pieśń: „Te Deum – Ciebie Boga Wysławiamy”.
Piękny moment, który dla mnie osobiście był bardzo wzruszający, to ten, w którym około 13.00 dotarliśmy na Jasną Górę. Kolejnym zaskakującym momentem był gest prostracji, czyli leżenia krzyżem. Taką właśnie postawę pielgrzymi poszczególnych grup wykonują, kiedy docierają na wały jasnogórskie, a ksiądz dyrektor modli się specjalną modlitwą błogosławieństwa nad nimi. Ze względów technicznych zazwyczaj tylko osoby z pierwszego rzędu mogą go wykonać i oczywiście ksiądz przewodnik. Reszta pielgrzymów w tym momencie klęczy.
Bogu dziękuję osobiście za dar bycia pielgrzymem nadziei podczas 44 kieleckiej pielgrzymki. Wiele się nauczyłem, wiele rzeczy było nowych. Czas pielgrzymki to czas hartowania ducha oraz nauka cierpliwości, pokory i wzajemnej życzliwości. To także doświadczenie, że wiara rodzi radość, a trud ofiarowany Bogu za wstawiennictwem Matki Bożej przynosi pokój i umocnienie.
ks. Przemysław Majewski
red:/@ksmarcinzapała/